Wada wymowy (i co z tego?!)

Data dodania: 0000-00-00
Awatar Beskidzka Mama - BeskidzkaMama
Beskidzka Mama - Jestem mamą, która opisuje miejsca, wydarzenia, atrakcje dla dzieci/rodzin. Testuję produkty, usługi. Kocham Beskidy. Zapraszam do współpracy: [email protected]

Dzisiaj przekorny tytuł, dlatego że niezliczoną ilość razy słyszałam:

  1. …a co tam, to tylko wada wymowy,
  2. ….terapia? a po co, od tego się nie umiera,
  3. eee tam, to tylko mówienie,
  4. minie, nauczy się, wyrośnie…,
  5. po co uczyć mówić poprawnie, skoro mówi,
  6. naprawdę trzeba iść na terapię z tego powodu (?!),
  7. niech sobie mówi jak chce,
  8. wszyscy i tak go rozumieją,
  9. my go rozumiemy,
  10. ja tego nie słyszę, inni na pewno też,
  11. ależ to takie słodkie, gdy mówi „ciukierek”…
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Jednak od razu staje mi przed oczami Jaś, który zamiast czytać „Sum pływa w wodzie.” czyta „Szum pływa w wodzie.” albo Kinga, która słyszy [l] na początku wyrazu „ryba”. Widzę też Beatę, która próbuje dostać się do szkoły aktorskiej, ale nie może, bo błędna artykulacja pewnych głosek zamyka jej drogę do spełnienia marzeń o pracy w teatrze. Albo Lucyna, która śpiewa, ale ma świadomość, że wada wymowy znacznie ogranicza jej możliwości kariery - uczęszcza na terapię logopedyczną, co wcale w jej „-dziestoletnim” życiu nie jest łatwe. Jeszcze jest Maciej, który prócz dysleksji boryka się z nieprawidłową artykulacją pewnych głosek, co zdecydowanie nie ułatwia mu życia, a wręcz potęguje problemy. Albo wszystkie dzieciaki, które marzą na swój słodki, dziecięcy sposób o byciu piosenkarką lub piosenkarzem. Wyżej wymienione argumenty, dlaczego nie warto usuwać wad wymowy, dla logopedy brzmią co najmniej tak, jakby dziecka nie leczyć na jakąś przewlekłą chorobę. Wady wymowy na szczęście nie zagrażają życiu i oczywiście chorobą nie są, ale w przyszłości mogą ograniczyć rozwój kariery zawodowej, a na pewno będą wielką przeszkodą w wyborze konkretnych dróg życiowych. Wcześniej jednak spowodują spore trudności w szkole i utrudnią pisanie oraz czytanie. Z WAD WYMOWY SIĘ NIE WYRASTA! Oczywiście, że dziecko z roku na rok jest coraz bardziej dojrzałe i świadome tego, że dzięki jakimś (ale konkretnie którym?) narządom artykulacyjnym, może mówić poprawnie. Jednak mimo tej świadomości, brakuje mu najważniejszego - wiedzy praktycznej. W końcu też usłyszy, że zamiast „szafa” mówi „siafa”, co wtedy się stanie? Będzie próbowało za wszelką cenę powiedzieć [sz], nie wiedząc jednak jak. Jeszcze bardziej zdeformowana głoska a tym samym wyraz, będą trudniejsze do zrozumienia przez otoczenie. Taka błędna artykulacja w nastoletnim życiu powoduje brak pewności siebie, niską samoocenę oraz strach przed rozmową na forum. Pamiętajmy, że każda wada wymowy w wieku dziecięcym jest nadal wadą wymowy w wieku nastoletnim, nawet gdy wydaje się nam, że już jej nie ma. Dzieci, które same sobie poradziły z wadliwą artykulacją to naprawdę wyjątki. WZGLĘDY MEDYCZNE Czasami jest też tak, że błędna artykulacja związana jest z anatomią narządów artykulacyjnych. Wpływać może na nią chociażby zbyt krótkie wędzidełko podjęzykowe albo wada zgryzu. I wtedy, choćbyśmy starały się ze wszystkich sił „po domowemu” ćwiczyć język i wargi, nic nie zdziałamy. Wędzidełka podjęzykowego (zazwyczaj) nie rozciągniemy, a wady zgryzu spowodują wady wymowy. Ale to nie wszystko! Wady wymowy mogą również powodować albo i pogłębiać wady zgryzu! OKRES SZKOLNY Dzieci idące do szkoły powinny mieć zakończony proces rozwoju mowy. Oznacza to, że wszystkie głoski języka polskiego powinny być artykułowane prawidłowo. Niestety wielu pierwszoklasistów sepleni, zamienia głoski albo wypowiada je w trudny do opisania dla rodziców sposób. Jeśli Twoje dziecko, droga Mamo, rozpoczyna naukę szkolną i ma wadę wymowy, niestety start ten jest utrudniony. Pisanie Pisanie jest złożoną umiejętnością, która wykształca się na podłożu mowy. Wymaga ono umiejętności wyodrębnienia dźwięków i zapisania ich w postaci liter. Konsekwencją nieprawidłowej artykulacji jest to, że dziecko najczęściej pisze tak jak mówi. Błędy, które pojawiają się w zeszytach, są odzwierciedleniem wadliwej wymowy. Czytanie Stosowana metoda nauczania czytania, wymaga umiejętności różnicowania dźwięków. Chodzi oczywiście o głoskowanie, gdzie dziecko, musi rozróżniać wszystkie głoski języka polskiego, czyli np. nie mylić [s] z [sz] albo [r] z [l]. Odpowiedzialny za to jest tzw. słuch fonematyczny. Wstęp do nauki czytania polega na tym, że dzieci patrząc na obrazek i słysząc jego nazwę, muszą rozpoznać, w którym miejscu znajduje się dana głoska – na początku, w środku czy na końcu wyrazu. Niestety jeśli dziecko źle słyszy głoski albo zamienia je na inne bardzo ciężko jest mu opanować czytanie (i pisanie również). Najczęściej spotykane błędy to:
  • ubezdźwięcznianie głosek, np. bułka – półka, domek – tomek,
  • substytucje, czyli np. dziecko zamiast „kot” mówi „tot”,
  • pomijanie dźwięku, np. „yba” zamiast „ryba”,
  • seplenienie, np. szafa – safa, czapka – capka,
  • błędy wynikające z nieprawidłowej artykulacji głoski [r], np. ryba – jyba lub lyba,
  • błędy zmieniające sens słów, np. rak – lak, szum – sum, bór – ból.
Podsumowując, dziecko źle mówiące najczęściej pisze z błędami, słabo czyta oraz ma problem ze swobodnym wypowiadaniem się. Z jednej strony wady wymowy przyczyniają się do wyżej wymienionych trudności, z drugiej natomiast niepowodzenia w nauce powodują powstawanie jeszcze większych zaburzeń mowy. Pamiętajmy, że im szybciej dziecko pozbędzie się wad wymowy, tym szybciej pozna litery, a tym samym pozbędzie się błędów w czytaniu i pisaniu. LOGOPEDYCZNE BADANIA PRZESIEWOWE W PRZEDSZKOLU Drogie Mamy, gdy logopeda w przedszkolu napisze, że Wasze dziecko ma wadę wymowy, proszę, nie czujcie się, jakby ktoś chciał Wam na siłę udowodnić coś, z czym się absolutnie nie zgadzacie. Najczęściej jest tak, że rodzice nie słyszą nieprawidłowej artykulacji u swoich dzieci. Jeśli dostaniemy informację od specjalisty, że trzeba zacząć ćwiczyć, nie bójmy się z nim skontaktować. Każdy logopeda powinien wytłumaczyć Wam i wyjaśnić, skąd wzięła się dana wada wymowy, po co ćwiczenia warg i języka i jak one wpływają na nasz aparat artykulacyjny. Nauka prawidłowej artykulacji to również ciężka praca dla naszego malucha. Terapia trwa czasami bardzo długo, ale dzieci, dzięki tzw. neuroplastyczności mózgu, są w stanie opanować wszystko, czego się uczą. Wykorzystujmy tę wspaniałą właściwość, którą dała nam natura! MOWA RODZICÓW Kiedyś, będąc w sklepie, usłyszałam rozmowę pewnej mamy ze swoim najprawdopodobniej 4-letnim synkiem. Przyjemnie się patrzyło na tych dwoje, choć gorzej było z moim „uchem logopedycznym”. Mama: „A mozie mlećko dzisiaj kupimy? Ziobać jaka ślićna ksiąźećka. O kupię ci ciekoladkę!”, itd. Przyznaję, że takich rozmów nie słyszy się zbyt często. Mama nie miała wady wymowy, bo płacąc za produkty, potrafiła pięknie artykułować wszystkie głoski, które wcześniej zmiękczała. Drogie Mamy, nawet szalenie kochając, nie róbmy naszym dzieciom i sobie „pod górkę”. Dzieciom - bo wada wymowy i problemy z głoskowaniem gwarantowane, sobie - bo to my będziemy odpowiedzialne za nadrobienie wszystkich braków naszej pociechy. <Ćapka>, <jowej> czy <ciekoladka> mogą być słodkie u 3latka, ale wtedy nie jest to wada wymowy. Uwierzcie mi, że potem <ciekoladka> staje się dużym problemem, zwłaszcza gdy dzieci w przedszkolu zaczynają się z niej podśmiewywać. W dorosłym życiu ta <ćapka> zamyka drogę do bycia aktorem, piosenkarzem, dziennikarzem, ale nie tylko. Trzeba mieć dużo samozaparcia, aby mimo błędnej artykulacji wygrać z telewizją i szkołami aktorskimi. Wielu wspaniałych i utalentowanych ludzi zaczyna uczęszczać na terapię logopedyczną, bo to przepustka do spełnienia marzeń. Jednak w dorosłym życiu jest to często przeszkoda, której się poddajemy. Opanowanie prawidłowej artykulacji, gdy nasza mowa jest już tak bardzo zautomatyzowana, to nie lada wyczyn. Drogie mamy, jestem pewna, że każda z nas pragnie aby nasze dzieci z przyjemnością chodziły do szkoły i szybko opanowały naukę czytania i pisania. Wady wymowy nam w tym nie pomogą, dlatego nigdy już więcej nie bagatelizujmy tego tematu. Ponadto nie jesteśmy w stanie przewidzieć kim w przyszłości będzie nasze dziecko oraz jaki zawód da mu radość. Zróbmy zatem wszystko co w naszej mocy aby mogło ono rozwinąć skrzydła. Aleksandra Wagner – GiemzaAleksandra Wagner – Giemza: neurologopeda, specjalista wczesnej interwencji logopedycznej, pasjonatka Metody Krakowskiej. Prowadzi gabinet neurologopedyczny ToMowa –TUTAJ. Mama 7-dmiomiesięcznego Tomeczka, który zainspirował ją do stworzenia bloga na temat rozwoju dzieci. Na jej oczach dzieją się logopedyczne cuda, które utwierdzają ją, że droga, którą wybrała jest najlepszą z najlepszych!

Podziel się na:

Komentarze:



Najpopularniejsze:


JESIENNY MAGAZYN

NUMERY ARCHIWALNE


GDZIE NA SPACER Z DZIECKIEM?

 

ZOBACZ ON-LINE