Trzymetrowe brzozy w bielskiej bawialni

Data dodania: 2021-03-13

AKUKU to drewniana bawialnia pachnąca lasem. Miejsce gdzie przestrzeń dla małych jest tak samo piękna jak kawiarnia dla dużych i nie atakuje natłokiem barw i dźwięków. Jest naturalnie i dżunglowo. Rozmawiam dzisiaj z twórczynią tego wyjątkowego miejsca – Agnieszką Lipińską-Gnyp, która mówi o tym skąd wziął się pomysł na AKUKU, łączeniu pracy z macierzyństwem oraz jak to się stało, że 3-metrowe brzozy wyrosły w bielskiej bawialni.

 

Skąd wziął się pomysł na taki biznes?

Zapytana o plany na przyszłość 2-3 lata temu pewnie nie odpowiedziałabym, że będę właścicielką kawiarni i bawialni dla dzieci. Pomysł powstał jako wypadkowa sytuacji w jakiej się znaleźliśmy oraz ogromnej fascynacji dobrym designem i metodą Montessori. Mówię „my” ponieważ AKUKU tworzymy razem z mężem – on w sierpniu stawiał ściany, ja planowałam co w tych ścianach będzie się działo.

Czym zajmowałaś się wcześniej?

Kiedy w lutym, 2 lata temu zostałam mamą, planowałam szybki powrót do pracy w korporacji. Z czasem jednak pojawiło się sporo wątpliwości. Oboje z mężem byliśmy wtedy zatrudnieni w dużych firmach z branży motoryzacyjnej z często dość ruchomym grafikiem i delegacjami. Potrzebowałam pracy, która da mi większą elastyczność.

 

Jak powstawało AKUKU?

Długo szukaliśmy w naszym mieście miejsca, w którym w trójkę będziemy mogli dobrze i wartościowo spędzić czas. Priorytetem była fajna, naturalna przestrzeń dla dzieci i pyszna kawa. Trafił nam się bajtel wyjątkowo towarzyski i żywo zainteresowany innymi dziećmi, więc wychodziliśmy z domu często i chcieliśmy wszyscy mieć z tego jak najwięcej frajdy. Nigdzie nie znaleźliśmy takiej bawialni, jaka nam się marzyła… więc uznaliśmy, że założymy ją sami, na własnych warunkach. Kamieniem milowym na pewno było znalezienie idealnej przestrzeni. Kiedy przyszliśmy pierwszy raz obejrzeć to miejsce, chociaż wyglądało wtedy zupełnie inaczej, wiedzieliśmy, że albo tutaj albo nigdzie.

Jakie jest AKUKU?

Myślą przewodnią jest u nas „dżungla”. Mały odkrywca wsiada do drewnianego jeepa i wyrusza w podróż. W dżunglowym lesie mogą czaić się węże i inne zwierzęta, więc trzeba się mieć na baczności. Te mniejsze i większe maluchy mogą również przysiąść nad stawem łowiąc ryby lub poleżeć w hamaku. W końcu docieramy do polany, gdzie można schować się na chwilkę w namiocie. Centrum bawialni to domek akuku ze zjeżdżalnią, w którym znajduje się wszystko to, co w porządnym domku znajdować się powinno. Przy witrynie usytuowaliśmy kącik artysty - maluchy rysują, układają magnetyczne obrazki i tworzą dzieła na różnego typu tablicach. Z myślą o najmłodszych powstała część sensoryczna: heksagony i panele na ścianach.

 

Dlaczego „zabawa bez cukru”?

Staramy się jeść zdrowo i uczyć tego również naszą Polę. Postawiliśmy na naturalne soki, smakołyki słodkie, ale bez cukru oraz dobrej jakości włoską kawę. Uważam, że najważniejsza w tej strefie życia jest równowaga i takiej zasady staram się trzymać na co dzień. Zdarzają się dni kiedy Pola zje tradycyjne ciasto upieczone przez babcię, bo niektórych rzeczy nie można sobie odmówić, ale na co dzień stawiamy na naturalne słodkości i owoce.

 

AKUKU to nie tylko bawialnia, ale również Sensoplastyka®. Co jeszcze planujecie?

Chcemy wprowadzić do AKUKU różnego rodzaju warsztaty i spotkania tematyczne dla dzieci i dorosłych. Dla dużych: spotkanie z doradcą od chustonoszenia, logopedą. Dla młodszych: warsztaty plastyczne, maluszkowe muzykowanie itp. AKUKU to również organizacja urodzin dla dzieci. Trafiliśmy na taki moment, w którym ciężko planować coś z konkretną datą realizacji, ale chociaż wolniej niż zakładaliśmy, staramy się iść do przodu.

 

AKUKU – ZABAWA BEZ CUKRU

ul. Cieszyńska 140

43-303 Bielsko-Biała

[email protected]

https://www.facebook.com/AKUKU-zabawa-bez-cukru-104099144710010/?ref=page_internal 

 

Podziel się na:

Najpopularniejsze:


NASZ BLOG

MAPA Z POMYSŁAMI - ŚCIĄGNIJ