Skąd wzięły się kalosze?

Data dodania: 2020-01-03

Najważniejszy jest zawsze pierwszy krok. Jednak trudno go zrobić bosą stopą, a nie wszędzie sprawdzą się eleganckie mokasyny, czy też sandałki na obcasie. Jeżeli musimy sprostać niełatwym wyzwaniom terenowym i pogodowym, a jednocześnie zależy nam na zachowaniu stylu, to doskonale sprawdzą się kalosze.

Historia chłopów, żołnierzy i koronowanych głów

Swój kształt zawdzięczają pomysłowi, którego autorem był Arthur Wellesley. To właśnie książę Wellington, bohater spod Waterloo i przywódca torysów zlecił swojemu szewcowi wykonanie wygodnego obuwia, które sprawdzi się w ciężkich warunkach bojowych. Trudno było ten but nazwać gumowcem, wykonane były bowiem ze skóry, jednak wysoka cholewka, nieco zaokrąglony czubek i niski obcas wizualnie przypominają dobrze nam znany kalosz. Dopiero kilkadziesiąt lat później, dzięki wynalezieniu procesu wulkanizacji gumy, możliwe stało się stworzenie dobrze nam znanego produktu. Autorem pierwowzoru był Hiram Hutchinson, który dopatrzył się w nim znakomitego sposobu na rozwiązanie problemów chłopów używających do prac w polu tradycyjnych chodaków.

Rozkwit popularności nastał wraz z wybuchem I, a następnie II Wojny Światowej. Błotniste okopy Europy stanowiły ogromne wyzwanie zarówno dla sprzętu, jak i ludzi. Gumowce sprawdziły się doskonale i zyskały popularność, która po ustaniu wojennej zawieruchy nie tylko nie zmalała, ale wręcz wzrosła. Już nie tylko żołnierze, ale też cywile, a nawet kobiety i dzieci zaczęły doceniać zalety kaloszy. Rosnący popyt podchwycili producenci oraz projektanci. Na rynku zaczęły pojawiać się coraz bardziej zróżnicowane modele, które nie tracąc cech utylitarnych, uzupełniały je o atrakcyjne wzornictwo. Gwałtowny wybuch zainteresowania kalosze zawdzięczają Lady Dianie. Ta znana i lubiana postać zwykła występować w nich nawet podczas romantycznych spotkań z Księciem Karolem.

fot. kaloszepoprosze.pl

Kolorowa współczesność

Współczesne kalosze niewiele już mają wspólnego ze swoim historycznym pierwowzorem. Do ich produkcji używa się najwyższej jakości materiałów gwarantujących nie tylko trwałość, ale też wygodę i ergonomię. Rozwinęła się również stylistyka. Na rynku znajdziemy wiele wzorów i szeroką gamę barw. Obok modeli przeznaczonych do pracy, bez trudu wybierzemy obuwie przeznaczone na eleganckie spotkania w plenerze. Kalosze dziecięce to już prawdziwy zawrót głowy. Feeria barw, fantazyjne nadruki i ozdoby, a wszystko to połączone z rozwiązaniami gwarantującymi komfort i bezpieczeństwo podczas zabaw. Nic więc dziwnego, że stały się nieodłącznymi towarzyszami zarówno wakacyjnych wyjazdów, jak i krótkich wypraw do parku lub lasu. Warto sprawdzić świetne modele kaloszy dla dzieci marki #kaloszepoprosze: https://www.kaloszepoprosze.pl/kategoria/kaloszki-dzieciece.

Jaka będzie przyszłość kaloszy? Ich pozycja wydaje się niezagrożona. Świadczą o tym między innymi słowa przedstawiciela firmy Nokia, firmy znanej z produkcji telefonów, nie zapominajmy jednak, że pierwsze sukcesy w biznesie osiągnęła ona dzięki produkcji właśnie gumowców. Przedsiębiorstwo rozważa powrót do tej branży. “Kiedy przyjdzie armagedon, to komu przyda się smartfon z baterią działająca jeden dzień? A gumowce mogą się okazać towarem na wagę złota.” Trudno się nie zgodzić z tym punktem widzenia.

Podziel się na:

Najpopularniejsze: