„Kobiety największych zmian w życiu, dokonują po urodzeniu dziecka”

Data dodania: 2019-03-14

Z Martą Dudys, mamą Filipa i Jakuba z Żywca, rozmawiam o tym jak jej życie zmieniło się po urodzeniu dzieci oraz jakie nowe pokłady energii odkryła i czym chciałaby się z nami – mamami podzielić?

Czym zajmowałaś się przed zostaniem mamą?

A kiedy to było?  Przez ostatnie 3 lata mój świat kompletnie stanął na głowie. Z życia tzw. „przed dziećmi”, nie pozostało absolutnie nic. Nie mogę powiedzieć, że nie przyłożyłam do tego w ogóle palca, ale fakt jest taki, że nie jestem już przedstawicielem handlowym, jak przez ostatnie 10 lat. Ta forma pracy, niestety, nie jest najlepszym rozwiązaniem, dla mam. Dużo wyjazdów, często z noclegiem poza domem, powodowały zbyt dużą tęsknotę i za duży stres dla obu stron.

Skąd pomysł na własną firmę i co chciałabyś zaoferować beskidzkim mamom?

Od 20 lat prowadzę swoją firmę. Na różnych etapach życia, były to przeróżne zajęcia. Jedne się kończyły, na ich miejsce  przychodziły nowe. Czas starania się o pierwsze dziecko, potem ciąża, urlop macierzyński, potem drugie dziecko, zmieniły mnie jako kobietę. Zmieniły się dla mnie priorytety. Przeczytałam kiedyś, że kobiety największych zmian w życiu, dokonują po urodzeniu dziecka. I tak było u mnie. Z potrzeby wrócenia do formy z przed ciąży, ale i z potrzeby zrobienia, czegoś tylko dla siebie, bez dzieci i męża, zaczęłam chodzić o kijach. Uprawiać tzw. Nordic Walking. No i zakochałam się do nieprzytomności.  I właśnie tą pasją chciałabym podzielić się z innymi mamami, kobietami.

Czy to prawda, że nordic walking jest tak bezpieczną formą ruchu dla każdego? Również dla mam w ciąży i po połogu?

Tak. Nordic jest najbezpieczniejszym sportem świata. Jeśli tylko możesz chodzić, to możesz chodzić, też  z kijami i czerpać z tego korzyści odpowiednie dla wieku, czy stanu, w którym się znajdujesz.  A dla kobiet w ciąży, czy po połogu, wprost wymarzony. Cztery tysiące kroków każdego dnia, taki spacer pozwoli lepiej dotlenić krew, a co za tym idzie mózg (będzie się nam lepiej myśleć). Oczyści limfę ze złogów i toksyn, co spowoduje brak opuchniętych dłoni  i nóg ( najczęstsza przypadłość kobiet w ciąży). Zgrabna sylwetka, to tylko efekt uboczny spacerów z kijami. Zalety mogłabym wymieniać jeszcze długo. Spróbujcie i przekonajcie się.

Czy mama z maluszkiem w chuście lub nosidle (oczywiście ergonomicznym;) też będzie mogła wziąć udział w treningu?

Jeżeli będą chętne mamy na taki trening, to oczywiście. Specjalnie dostosowana rozgrzewka i ćwiczenia wzmacniające dla mam z dzieciaczkami, plus spacer z kijami po prostym, nie wymagającym terenie. Jak najbardziej zachęcam. Nie od dziś wiadomo, że szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko. Endorfiny w mleku mamy są nie do przecenienia.

Gdzie organizowane będą wspólne treningi i jaki będzie ich koszt?

Treningi odbywają się sześć razy w tygodniu  w Żywieckim Parku i po przepięknej trasie wzdłuż rzeki Koszarawy.  Biorę pod uwagę także treningi dla bielskich mam, jeśli takowe będą chciały  dzielić ze mną swój czas.  Koszt jednorazowego treningu wynosi  15 zł. Pierwsze zajęcia są bezpłatne. Oczywiście, przewidziałam też  dla najbardziej aktywnych karnety i przeróżne promocje.  Wszystkich szczegółów dowiecie się na PROFILU NORDIC MAMA.

Co chciałabyś przekazać beskidzkim mamom?

Dziś w dobie lukrowanego macierzyństwa, chciałabym, aby mamy miały wsparcie od siebie nawzajem. Oprócz takich fantastycznych inicjatyw jak Grupa na FB Żywieckie Mamy czy Beskidzka Mama, które dają wsparcie OnLine, ja marzę o wspólnym spotkaniu kobiet. Wspólny trening, być może z dawno niewidzianą koleżanką, z innymi równie zmęczonymi mamami, daje dużą dawkę pozytywnej energii, śmiechu i poczucia, że nie jestem sama w trudzie dnia codziennego.

Dziękuję Ci za rozmowę i trzymam kciuki za Twoją pasję – firmę!

 

 

 

 

 

Podziel się na:

Najpopularniejsze: