Żywiecka Mama nie jest sama

Data dodania: 2018-11-13

Z Sandrą Deka, mamą 3 dzieci z Żywca, rozmawiam o jej pasji do pomagania i ludzi, o radości płynącej z serca, która uczy ją czerpać z każdego dnia to co najlepsze.

 

Sandra, trzeba przyznać, że dzięki Twojej działalności, w przeciągu ostatnich paru lat Żywiec bardzo się rozwinął pod kątem lokalnych, bezpłatnych wydarzeń dla rodziców dziećmi. Kiedy tak naprawdę pomyślałaś sobie – trzeba działać?

Jestem typem człowieka, który musi działać. Zawsze „coś” robiłam „dodatkowo”, chociaż wiesz dla mnie to nic „nadzwyczajnego”. Po prostu lubię jak moje życie jest wesołe i aktywne, jak poznaję różnych, wspaniałych ludzi, jak jest „co robić i dla kogo”. Chcę, aby coś dobrego „po mnie zostało”.

Co udało Ci się do tej pory zrealizować?

Żywiec jest fantastycznym miastem z wielkim potencjałem. Jest w nim wiele inicjatyw oddolnych, co mogę śmiało powiedzieć – imponuje mi. Uważam, że moje działania to tylko jeden z wielu „kamyczków” ludzi, którzy chcą inwestować swój czas, potencjał i zaangażowanie w tę miejscowość. „Moimi” kamyczkami są wydarzenia związane z np. Teatralnym, Tanecznym, Matematycznym Żywcem Jutra, albo Przedsiębiorczością Jutra, bądź też projektem Przedsiębiorczość jest KOBIETĄ. Jestem również pomysłodawcą i organizatorem akcji tj.: Wesoła kartka dla Remka, Zbiórka krwi i artykułów papierniczych dla Dzieci z Oddziałów Onkologicznych i Remka, Świąteczna zbiórka dla dzieci z oddziałów onkologicznych, czy akcji Wesoły Szpital. Jeśli moje działania, które udaje mi się skoordynować przy natłoku zajęć i wyzwań życia codziennego pomagają dzieciom i ich rodzicom to mogę być z siebie dumna.

Od niedawna integrujesz kobiety także poprzez grupę na Facebooku. Żywieckie Mamy to miejsce, gdzie mamy mogą nie tylko wymieniać się doświadczeniami, zapytać o radę, ale także spotykać się w realu?

Grupa Żywieckie Mamy działa pod moimi skrzydłami od wakacji b.r. Nasza grupa niesamowicie się rozrosła, a co najważniejsze widać zaangażowanie mam w poruszane tematy. W związku z tym, iż nowe technologie uwielbiam, jednak jest to tylko narzędzie do poznawania ludzi, przekazywania informacji, czy wymiany doświadczeń za propozycją jednej z fantastycznych mam zorganizowałam „Spotkanie w szpilkach”. Odniosło ono sukces i od tej pory staramy się z różnymi mamami spotykać regularnie, aby poznać się również „na żywo” – porozmawiać i pośmiać się razem. Kto lepiej zrozumie mamę jak nie inna mama?

Jak udaje Ci się łączyć wolontariackie działania w Stowarzyszeniu, realizację Projektu Żywiec Jutra, organizację spotkań z opieką nad 3 małych dzieci? Doba ma w końcu tylko 24 h …

Jestem chyba tym typem, który potrzebuje mieć dużo w grafiku, aby funkcjonować poprawniej i efektywniej (?) A może moje wykształcenie (zarządzanie przedsiębiorstwem i ochroną zdrowia oraz studia podyplomowe z przedsiębiorczości) pozwala mi na prawidłowe dobieranie narzędzi wspomagających realizację wszystkich pomysłów? Nie boje się delegowania zadań, nowych miejsc, nowych technologii, ciekawych aplikacji, zmiany przyzwyczajeń, testowania nowych rozwiązań, czy chociażby kalendarza Google, który ma wiele dodanych przeze mnie kategorii (haha). Chociaż wiesz… czasami nawet i mnie dopada melancholia i wtedy działa tylko rozmowa z mężem…

 

Jakie plany na kolejny rok?

Moim marzeniem jest rozwijać ilość bezpłatnych zajęć i warsztatów dla dzieci, młodzieży i rodziców. Wierzę, że będę coraz lepsza w pozyskiwaniu środków na te cele, że grantodawcy będą ufać naszemu Stowarzyszeniu oraz widzieć efekty jakie przynoszą akcje realizowane przez nas. Wierzę, że uda się zbudować relacje z lokalną społecznością, że i ona zacznie wspierać nasze Stowarzyszenie regularnie, abyśmy byli coraz lepsi we wspólnych działaniach. Chcę pokazać swoim działaniem, że dawanie „swojego kamyczka” w lokalnej społeczności przynosi wiele korzyści dla dzieci, młodzieży, rodzin, ale również dla nas samych.

 

 

Podziel się na:

Najpopularniejsze: