Pomagam kobietom odnaleźć siebie...

Data dodania: 2018-08-21

Ola Grzegorczyk - mama dwóch synów. Pięć lat temu w wyniku trudnych doświadczeń zmieniła całe swoje życie. Goniąc marzenia, otworzyła szkołę tańca AllDance, gdzie uczy burleski, kizomby, bachaty i tańców latynoamerykańskich. Prowadzi też zajęcia dla pań 50+. Pomaga kobietom odnaleźć siebie, swoją kobiecość i zmysłowość. Wielką radość sprawia jej, gdy widzi, jak z czasem zmieniają podejście do siebie i życia. Wierzy i wie, że każda z nas ma mnóstwo siły i pomysłów, tylko musi je w sobie odnaleźć.

Szczęśliwa mama to według Ciebie...?

Każda kobieta, by być szczęśliwą i spełnioną mamą, nie może zapominać o swoich potrzebach. Zachowanie równowagi w tym czasie, jest niezwykle ważne. Wszystkie potrzebujemy wypoczynku, wsparcia i pomocy każdego dnia, by mieć od nowa dużo sił i sprostać temu ogromnemu wyzwaniu, jakim jest macierzyństwo. Często zapominamy o sobie i zupełnie się poświęcamy dzieciom i obowiązkom rodzinnym i z czasem pojawia się w nas frustracja, rozgoryczenie i złość co może doprowadzić do depresji lub po prostu złego samopoczucia. Trudno sobie z tym radzić bez wsparcia i zrozumienia najbliższych, dlatego musimy same dbać o to by mieć czas dla siebie. Wyjście na sportowe zajęcia, do kina z przyjaciółką lub po prostu zwykły spacer powinien być czymś normalnym i dostępnym dla każdej z nas. Prośmy o pomoc w opiece nad dziećmi ojca dzieci lub dziadków i dbajmy o wypoczynek i chwilę oddechu od codziennych spraw. Dla siebie. By dobrze się czuć. By odpocząć i wrócić do domu z uśmiechem, naładowane pozytywną energią. Dzieci będą nam za to wdzięczne, bo wypoczęte mamy więcej energii i fajnych pomysłów. 

Brzmi super, tylko jak to osiągnąć? 

Powinnyśmy pozbyć się poczucia winy. Rozmawiając z innymi mamami wiem, że większość z nas wracając do pracy po urlopie macierzyńskim, martwi się i obwinia tym, że dziecko zostaje z kimś innym. Zostając w domu na urlopie wychowawczym mamy wrażenie, że nie rozwijamy się zawodowo, i że w konsekwencji wypadniemy z rynku zawodowego i nie będziemy mogły wrócić do pracy lub po prostu jej nie znajdziemy po tam długiej przerwie. Szkodzi nam to. Wypalamy się wewnętrznie i w rezultacie nie jesteśmy szczęśliwe. Jeżeli chcemy lub musimy wrócić do pracy, to zadbajmy o jak najlepszą opiekę dla dziecka i nie martwmy się. Wszystko jest ok. Jeżeli chcemy z nim zostać dłużej to też nic złego się nie dzieje. Na pracę zawodową przyjdzie czas. Ważne byśmy same dbały o naszą równowagę w życiu.     


Co sprawiło, że postanowiłaś dogonić swoje marzenia czyli otworzyć szkołę tańca?

5 lat temu zostałam sama bez pracy i z 2 synami: 2-latkiem i 11-latkiem. Mąż wyprowadził się z domu i wystąpił o rozwód. Było to dla mnie traumatyczne przeżycie, będąc dodatkowo w żałobie po śmierci ojca. Sprawa rozwodowa trwała bardzo długo. Przez ten czas zweryfikowałam swoje priorytety i potrzeby. Brak pracy w takiej sytuacji spowodował zupełny brak poczucia bezpieczeństwa. Stres i panika odbierały mi siły i pomysły, którą drogą pójść i co zrobić by poradzić sobie z tą sytuacją. Nie pozwoliłam jednak, by ta sytuacja mną zawładnęła. Nie chciałam się poddać. Miałam pod opieką dwóch małych ludzi, którzy wierzyli, że mama sobie poradzi. Wybrałam walkę o siebie. Zaczęłam od zajęć z samoobrony, które wzmocniły moje ciało a w rezultacie psychikę. Z czasem poczułam, że sobie poradzę i, że jestem bardzo silna. Zaczęłam tańczyć w domu do muzyki, która mnie relaksowała. Byłam spokojniejsza. Zaczęły pojawiać się w mojej głowie kierunki, którymi chciałam iść. Szkoła tańca !!! To byłoby coś!! Zaczęłam uczyć w innych szkołach tańca towarzyskiego by sprawdzić czy dam radę. Czy jeszcze pamiętam bo 15-letnia przerwa to naprawdę dużo jak na tancerkę ;) Za jakiś czas wiedziałam, że chcę własną szkołę tańca, ponieważ w głowie miałam gotowy plan jakie style i w jaki sposób będę prowadziła zajęcia uwzględniając opiekę nad moimi synami.   

Czym zajmowałaś się wcześniej? 

Przez wiele lat pracowałam w firmie, która prowadzi sprzedaż materiałów i sprzętu dla stomatologów i techników dentystycznych. Bardzo miło wspominam ten czas. Byłam sprzedawcą, a później pracowałam w dziale marketingu. Po narodzinach drugiego syna pomagałam mężowi w jego firmie, co później obróciło się przeciwko mnie.

Co było najtrudniejsze w otwarciu swojego biznesu?

Kiedy tańczyłam taniec towarzyski turniejowo, wiązałam z tym swoją przyszłość. Rodzice byli jednak innego zdania. Nie wierzyli, że można zarabiać na życie tańcem. A jednak można i udowodniłam to. Wiadomo, moja szkoła jest jeszcze młoda i się rozwija, ale wiem co zrobić by było coraz lepiej. Otwierając swój biznes, trzeba przede wszystkim wierzyć w to, co się chce robić. Trzeba poszukać w sobie odwagi i zrobić to. Nie ma się czego bać. My kobiety jesteśmy zorganizowane i potrafimy koordynować wiele spraw na raz. Przecież każda z nas robi to codziennie we własnym domu. Wiadomo, że mogą pojawić się problemy, ale Kobieto dasz radę!!! Wierz mi!!!




W jaki sposób można pomagać kobietom poprzez taniec?

Taniec jest dla każdej z nas. Nie ma znaczenia jaką mamy tuszę i jak wyglądamy. Wszystkie możemy tańczyć. Same musimy poczuć się ze sobą dobrze. Największym wrogiem tańca są nasze kompleksy a największym sprzymierzeńcem odwaga. Szczególnie my, Polki jesteśmy niesamowicie i naturalnie piękne. Taniec może nam w tym pomóc, ale musimy dać sobie czas. Z czasem każdy ruch staje się coraz bardziej płynny, sylwetka prosta i poprawia się nasza kondycja. My to widzimy i to daje nam motywację do dalszej pracy. Taniec podnosi nam samoocenę i wiarę we własne siły. Poza tym czujemy się bardziej kobieco, zmysłowo i uwodzicielsko. Najtrudniej jest zacząć, więc polecam spróbować bachaty i kizomby. Świetna muzyka, romantyczne rytmy i delikatne ruchy bioder nie są trudne. To naprawdę sama przyjemność. Kobiety o większym temperamencie, zachęcam do spróbowania zajęć z burleski/sexy dance, gdzie tańczymy choreografie z krzesłami lub w gorsetach. O dziwo najwięcej dziewczyn przychodzi właśnie na te zajęcia!! Przebieramy się, stylizujemy. Poprostu dobrze się bawimy i na chwile zapominamy o naszych codziennych obowiązkach. Tym, które chcą popracować nad lepszą techniką tańca i bardziej się zmęczyć, polecam Latino Solo.

Wiele kobiet, które poznaję na moich zajęciach ma różne problemy rodzinne. Z mężami, dziećmi lub zdrowotne. I nie tylko ruch im pomaga, ale grupa pozostałych kobiet, które się wspierają nawzajem. Poradzą, podzielą się swoją historią lub po prostu wysłuchają. To dla nas bardzo ważne. Zawsze pomaga mądre wsparcie od drugiej kobiety.    

Co chciałabyś przekazań beskidzkim mamom?

By dbały o siebie i sobie zaufały. By rozsądnie dzieliły czas pomiędzy obowiązkami a relaksem, którego potrzebują. Macierzyństwo daje nam siłę. Przede wszystkim staramy się być jak najlepszymi mamami by dać dzieciom dobry start. Spokojny i kochający dom to podstawa, jednak czasem życie ułoży się nie po naszej myśli. dzieje się coś złego, na co nie mamy wpływu. To jest ten czas, kiedy nie można się poddać. To jest czas by szukać w sobie siły i poradzić sobie wbrew wszystkiemu. By udowodnić sobie, że dałyśmy radę. Bo kłopoty z czasem miną i wtedy będziemy wiedziały, że cokolwiek się stanie poradzimy sobie. Jako kobiety nie jesteśmy słabe. Jesteśmy mądre, rozsądne i wyjątkowo twarde! Tylko trzeba to w sobie odnaleźć!   

 

Ola została nominowana do konkursu Mocne Strony Kobiety magazynu Cosmopolitan i zakwalifikowała się do finału. Jeśli zainspirowała Cię jej historia, zachęcamy do oddania głosu pod linkiem: 

https://www.cosmopolitan.pl/msk/laureatki-glosowanie/8#videoMSK

Głosować można codziennie. 

Podziel się na:

Najpopularniejsze: