Mamo, nie mogę wytrzymać…

Data dodania: 2018-05-29

Wywiad z dr Aleksandrą Piotrowską, psychologiem dziecięcym, ekspertem programu „Wzorowa Łazienka”.

Pani doktor, jakie warunki, z punktu widzenia psychologa, mają wpływ na komfort przebywania dziecka w szkole?
Aleksandra Piotrowska
: Aby czuć się w szkole komfortowo, dziecko musi mieć pewność,
że przebywa w sprzyjającym mu, bezpiecznym środowisku i jest otoczone życzliwymi ludźmi. Dodatkowo musi odbierać warunki zewnętrzne, jako przyjazne, dające możliwość zaspokojenia jego potrzeb. Niezaspokojona potrzeba doskwiera bowiem i przeszkadza dziecku w skierowaniu swojej uwagi i aktywności na inne obszary.

O co my, jako dorośli, powinniśmy zadbać, aby dać dzieciom warunki do swobodnego poznawania i nabywania wiedzy?
AP:
Oczywiste są tutaj kwestie związane z programem szkolnym oraz stosowanymi przez nauczycieli metodami pracy z uczniami. Ale stworzenie dzieciom dobrych warunków, sprzyjających nabywaniu wiedzy, to także zadbanie o warunki zewnętrzne, o otoczenie materialne. Wyposażenie klas w wygodne meble, dostosowane do wzrostu uczniów ławki i krzesła czy funkcjonalne szafki oraz estetyka pomieszczeń, nie tylko tych, w których odbywają się lekcje, ale i korytarzy, szatni, szkolnej stołówki czy łazienki, sprzyjają dobremu samopoczuciu dzieci.

Wspominała Pani o szkolnych łazienkach. Jak ważne jest to miejsce w szkole i jakie funkcje pełni toaleta w rozwoju ucznia?
AP: Oczywista jest rola toalet w aspekcie fizjologicznym i higienicznym. Ważne jest nie tylko zapewnienie swobodnego dostępu ucznia do toalety, ale także warunki tego dostępu. Muszą one zapewniać potrzebną prywatność czy nieograniczony dostęp do środków higienicznych, takich jak choćby papier toaletowy. Jak bowiem dbać o własne zdrowie, jeśli w szkolnej łazience nie ma ciepłej wody, mydła czy papierowych ręczników? Jaką wiarygodność ma nauczyciel uczący zasad higieny dzieci w szkole, w której w ogóle nie ma łazienki – a są wciąż w Polsce takie szkoły! – lub nie ma dostępu do ciepłej wody? Zapewniając dzieciom godne warunki korzystania z toalet, uczymy je jednocześnie tego, że mają prawo do zaspokajania swoich potrzeb. Człowiek to jedność psychofizyczna – funkcjonowanie naszej psychiki, sprawność działania pamięci czy procesu myślenia są uzależnione między innymi od stanu organizmu, w tym od zaspokojenia potrzeb biologicznych. Szkolne łazienki można analizować także w długofalowej perspektywie wychowawczej. Przecież korzystając z nich, dziecko mimowolnie kształtuje sobie określony poziom potrzeb i oczekiwań wobec materialnego otoczenia i jego estetyki. Od zaspokojenia tych warunków zależy, jaką rzeczywistość tworzyć będą wokół siebie przyszłe pokolenia.


Z badania przeprowadzonego na potrzeby programu „Wzorowa Łazienka” wynika, że prawie co szósty ankietowany rodzic przyznaje, że jego dziecko unika korzystania z toalety w szkole z powodu jej złego stanu lub wyposażenia. Czy brak odpowiednich warunków w szkolnych toaletach może wpływać na komfort przebywania ucznia w szkole?
AP:
Trudno mówić o poczuciu komfortu u dziecka, które ze wszystkich sił stara się zapanować nad potrzebą fizjologiczną i odroczyć wizytę w toalecie do czasu powrotu do domu. Nie ma wtedy mowy o skupieniu się na lekcji, włączaniu się w życie grupy rówieśniczej czy o beztroskiej przerwie dającej wytchnienie i wypoczynek przed następną lekcją.

Czy taka sytuacja może także wpływać także na wyniki w nauce i sukcesy szkolne ucznia?
AP:
Mamy ograniczone zasoby uwagi. Jeśli dziecko znaczną jej część musi poświęcać na zapanowanie nad własną fizjologią, to nie może w pełni śledzić toku zajęć, uważnie odbierać wprowadzanych treści czy skupiać się na zadaniu. Oczywiście cierpią na tym wyniki i osiągnięcia szkolne – to trochę tak, jakby w pewnych sytuacjach dziecko fizycznie obecne w klasie tak naprawdę przebywało gdzie indziej.

Z wspomnianego badania o stanie szkolnych toalet wynika, że 87% ankietowanych rodziców jest zdania, że brak możliwości swobodnego skorzystania z toalety zawsze, kiedy dziecko tego potrzebuje, ma niekorzystny wpływ zarówno na komfort, jak i koncentrację dziecka na lekcji. Z Pani wcześniejszych wypowiedzi także wynika, że problem jest istotny.
AP:
Tutaj możemy na problem spojrzeć nawet szerzej. Dziecko unikające odwiedzin szkolnej łazienki na przykład z powodu jej kiepskiego wyposażenia czy stanu czystości lub mające do niej utrudniony dostęp nie tylko nie może skupić się na procesie dydaktycznym. Ono może bać się, że zostanie wyśmiane czy wykpione przez rówieśników w sytuacji, kiedy na przykład drzwi do kabiny pozbawione zamknięcia otworzą się, pokazując zbyt wiele… Może na tym ucierpieć pewność siebie dziecka, jego samoocena i samopoczucie w grupie rówieśniczej. Wyobraźmy sobie przeżycia dziecka, które na oczach rówieśników musi prosić nauczyciela nie tylko o zgodę na wyjście z lekcji do toalety, ale i często o należącą się z tego powodu porcję wydzielanego przez nauczyciela papieru toaletowego. I jeszcze poradzić sobie z dowcipami rówieśników!

To powoduje olbrzymi stres…
AP: Komentarze innych, niekomfortowa sytuacja zarówno fizyczna, jak i psychiczna, sprawiają, że dziecko odczuwa napięcie, niepokój, dyskomfort, ale także wstyd i zażenowanie. Towarzyszy mu lęk przed „wpadką” w obecności innych, obawa przed byciem wyśmianym, wykpionym. Strach przed byciem bohaterem dowcipów czy plotek… To może po pewnym czasie przybrać postać uogólnionego lęku społecznego. Wątpienie w poczucie własnej wartości, połączone z poczuciem pokrzywdzenia, niesprawiedliwego traktowania mogą przyczynić się do ukształtowania niskiej samooceny.

Jak uchronić dziecko przed taką sytuacją?
AP:
Szkoły muszą podejmować działania w kilku kierunkach – dbać o permanentną edukację dzieci zarówno w zakresie higieny, jak i dbania o wspólne dobro, jakim jest przestrzeń szkolna, w tym łazienka. Rodzice powinni sprawdzać stan toalet i w razie potrzeby interweniować u dyrekcji, domagając się regularnego dbania o czystość i zaopatrzenia ich w papier, mydło i ręczniki. Dyrekcja musi zagwarantować uczniom możliwość korzystania z czystych, właściwie wyposażonych toalet. A rodzice powinni wyraźnie stawiać takie oczekiwanie wobec szkoły. Pamiętajmy, że dziecko spędza w szkole kilka godzin dziennie. Wygląd i poziom funkcjonowania szkolnych łazienek przyczyniają się do zaspokojenia jednych z najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb. Nie można jej odłożyć na potem. Wstyd dla nas dorosłych, że musimy o tym mówić. To powinno być dla wszystkich oczywiste.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

dr Aleksandra Piotrowska
psycholog dziecięcy
Uniwersytet Warszawski, Wydział Pedagogiczny

O programie „Wzorowa Łazienka”

Akcja „Wzorowa Łazienka” marki Domestos skierowana jest do publicznych szkół podstawowych. Jest to program edukacyjny, który ma wpłynąć na zmianę warunków sanitarnych w polskich szkołach poprzez kształtowanie właściwych nawyków higienicznych wśród uczniów oraz zapewnienie zwycięskiej szkole przyjaznej, funkcjonalnej i czystej łazienki. Szczegółowe informacje na temat programu: www.wzorowalazienka.pl

 

Podziel się na:

Najpopularniejsze: