Nieważne skąd jesteśmy, ważne ile dajemy z siebie innym...

Data dodania: 2018-04-18

Z Sandrą Deka - Prezesem Stowarzyszenia Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych Ziemi Żywieckiej - rozmawiamy na temat nowej inicjatywy.

Stowarzyszenie, które prowadzisz promuje obecnie nową inicjatywę, opowiedz o niej.

Zbiórka „Wesoły szpital” to akcja wspierająca świetlicę na oddziale pediatrycznym w żywieckim szpitalu. Chcemy podczas tego wydarzenia zebrać zabawki, gry edukacyjne, książki dla dzieci, poradniki dla rodziców oraz np. pudła do przechowywania tych rzeczy. Do końca maja nasze Stowarzyszenie i wolontariusze w nim zaangażowani będziemy zbierać rzeczy dla dzieci, które korzystają ze szpitalnej świetlicy, która niestety z różnych względów jest bardzo biednym i zaniedbanym miejscem. Zebrane rzeczy można dostarczać w dwie lokalizacje, z których nasi wolontariusze będą odbierać. Jednym z tych miejsc jest  siedziba naszego Stowarzyszenia (Al. Wolności 4 w Żywcu (Miejskie Centrum Kultury, Sekretariat)) oraz Kawiarnia Stalownia w Centrum Handlowym Huta (ul. Wyspiańskiego 8 w Węgierskiej Górce). Zwiększyliśmy ilość miejsc zbiórki za przychylnością właścicieli Kawiarni Stalownia w stosunku do organizowanej przez nas niedawno zbiórki dla dzieci z oddziałów onkologicznych.

Co wpłynęło wg Ciebie na taki stan żywieckiej świetlicy?

Prawdopodobnie wystąpiło wiele czynników, które razem wpłynęły na taki nieprzyjemny dla oka, duszy i ciała efekt. Dzieciaki, które przebywają w naszym szpitalu nie mają dobrych warunków. Przeczytałam już komentarz pod naszą inicjatywą, że to wina rodziców, że nie pilnują dzieci. I pewnie trochę racji w tym jest… niestety każdy z nas – rodziców – powinien uderzyć się w pierś i zaobserwować,  czy na pewno kształcimy przyszłe pokolenia w zgodzie z zasadami społecznymi czy na przekór im. Dobrze, abyśmy sami byli przykładem dla swoich (i obcych) dzieci, jak należy szanować własność – swoją, cudzą i wspólną… Pewnie kolejnym czynnikiem, który spowodował taki stan rzeczy jest fakt, iż szpital w Żywcu od wielu lat jest przenoszony, a obecny zamykany… Obietnice o „nowym szpitalu” przeciągają się w czasie, nikt nie chce inwestować w to co jest, a przecież cały czas są przyjmowane tam dzieciaczki i ich rodzice, którzy naprawdę nie mają z czego korzystać na oddziale pediatrycznym. Wiem, bo nieraz byliśmy z synami w szpitalu w Żywcu…

Wspomniałaś, że niedawno organizowaliście zbiórkę dla dzieci z oddziałów onkologicznych, możesz przybliżyć co to była za akcja?

Nasze Stowarzyszenie ma obecnie wspaniałego Podopiecznego – Remka, który jest pacjentem oddziału onkologicznego w Katowicach. Z inicjatywy naszego Stowarzyszenia przy wspaniałej współpracy z Fundacją Iskierka zorganizowaliśmy w tamtym roku zbiórkę rzeczy dla dzieci z oddziałów onkologicznych w szpitalach w Katowicach, Chorzowie i Zabrzu. Finał tej zbiórki przypadł na 22 grudnia, kiedy to zawieźliśmy świąteczne paczki dla wszystkich dzieci, którym niestety nie udało się świąt spędzić w domach. Przekazaliśmy indywidualne paczki dla małych pacjentów oraz paczki ogólne na świetlice oddziałów onkologicznych (fotorelacja na: http://bit.ly/PomagamyRemkowiSwiatecznaZbiorka). Wtedy też mieliśmy możliwość zobaczyć jak wyglądają świetlice na tych oddziałach. W związku z tym, iż dostaliśmy też trochę rzeczy używanych, które ze względu na stan zdrowia i niską odporność małych pacjentów z oddziałów onkologicznych nie mogliśmy ich tam zawieść. Używane zabawki, książki i inne rzeczy, które dostaliśmy przekazaliśmy wtedy na rzecz żywieckiej świetlicy. W porównaniu do świetlic oddziałów onkologicznych „nasze lokalne dzieciaki” nie mają w tej świetlicy nic… Stąd nasza nowa zbiórka. Każde dziecko zasługuje na dobre warunki, zabawki, rozwój, edukację, chwilę zapomnienia… niezależnie od tego jakiego „rodzaju” jest jednostka chorobowa, przez którą został przyjęty na oddział…

To ciekawe, że osoba, która na Żywiecczyźnie mieszka dopiero od 6 lat robi dla tej okolicy tyle dobrego, nawet będąc w ciąży…

Uważam, że nie ważne skąd jesteśmy. Nie ważne kim jesteśmy, chociażby pod względem statutu materialnego. Ważne ile z siebie dajemy i co dobrego jesteśmy w stanie dla siebie, dla innych i dla ogółu zrobić. Swoim zaangażowaniem w działania Stowarzyszenia, które działa już na rzecz Żywca i okolic ponad 21 lat chcę chociaż trochę radości wnieść w okolicę, w której mieszkam, w której wychowuje dzieci, w której odnalazłam miłość swojego życia. Chcę również pokazać naszym Synom, że liczą się w życiu wyższe wartości i szacunek do siebie nawzajem. Ta zbiórka jest jedną z wielu inicjatyw, które podjęliśmy na rzecz lokalnej społeczności i jeśli tylko będą możliwości, wygrane z grantów, wsparcie lokalnych organizacji i społeczności będziemy robić jeszcze więcej.

Co by Ci najbardziej ułatwiło działania na Podbeskidziu?

Najbardziej zależy mi na informacji, aby coraz więcej osób po prostu wiedziało o tym, że istnieje nasze Stowarzyszenie, że prowadzimy Projekt Edukacyjny Żywiec Jutra, że mamy wspaniałego Podopiecznego Remka, że można przychodzić na bezpłatne spektakle w ramach Teatralnego Żywca Jutra. Zależy mi, aby jak najwięcej osób polubiło nasze fanpage i odwiedzało naszą stronę internetową. Często to właśnie informacja pomaga nam najbardziej. Całkiem niedawno na przykład napisała do mnie koleżanka, że miałaby do oddania rzeczy „na start” dla dzieciaczka i zapytała czy może je oddać do naszego Stowarzyszenia (pozdrawiam Cię Ewciu!). Wieczorem rozmawiałam już z inną wspaniałą kobietą – nauczycielką (pozdrawiam Cię Moniczko!) i okazało się, że Jej uczennica potrzebuje takiego wsparcia… Cieszy mnie jeśli jesteśmy pomostem do takich osób, które chcą od siebie coś dać i które czegoś potrzebują. Abyśmy mogli jak najlepiej działać, wspierać i abyśmy mogli później obserwować uśmiechy najmłodszych najczęściej potrzebna jest tylko informacja przekazywana „dalej”.

 

Sandra Deka – Prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych Ziemi Żywieckiej. Ukończyła Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach kierunek: Finanse i zarządzanie w ochronie zdrowia na wydziale Finansów i Ubezpieczeń oraz Zarządzanie przedsiębiorstwem. Z zawodu handlowiec, pasjonat branży medycznej i oświaty, absolwentka studiów podyplomowych „Przedsiębiorczość dla nauczycieli”. Ukończyła wiele szkoleń i kursów z różnych dziedzin, co ma odzwierciedlenie w jej szerokich umiejętnościach i łatwości w dostosowywaniu się do zastanych możliwości. Od wielu lat wolontariusz Stowarzyszenia, od marca 2017 roku jego prezes. Pomysłodawca i koordynator Projektu Edukacyjnego Żywiec Jutra. Trener i organizator wielu szkoleń, prelekcji, wykładów. Praktyk i teoretyk przedsiębiorczości. Prywatnie szczęśliwa matka trójki chłopców i „motor całej rodziny”.

Podziel się na:

Najpopularniejsze: