Plaga krótkowzroczności u dzieci

Data dodania: 0000-00-00
Awatar Beskidzka Mama - BeskidzkaMama
Beskidzka Mama - Jestem mamą, która opisuje miejsca, wydarzenia, atrakcje dla dzieci/rodzin. Testuję produkty, usługi. Kocham Beskidy. Zapraszam do współpracy: [email protected]

Jak alarmują naukowcy - krótkowzroczność to już prawie epidemia. Z najnowszych badań wynika, że dzieci psują sobie wzrok dlatego, że stale przebywają w zamkniętych pomieszczeniach. Dodatkowo spędzają mnóstwo czasu przed ekranem telewizora, komputera, tabletu czy smartfona. Myopia czyli krótkowzroczność to wada polegająca na wyraźnym widzeniu przedmiotów znajdujących się blisko, podczas gdy przedmioty znajdujące się w oddali zamazują się, są niewyraźne i nieostre. Alarmujące dane Badania wykonywane na terenie Azji wykazały, iż w Tajwanie w roku 1983, tylko 6 % siedmiolatków, cierpiało na krótkowzroczność. W 2000 r. statystyki osiągnęły niepokojący poziom 21 %. W chwili obecnej aż 80 % 15 letnich dzieci nosi tam okulary. W USA natomiast w latach 70. ubiegłego stulecia na myopię cierpiało 25 % młodych ludzi. W 2009 roku - już 40 %! W Polsce co trzeci absolwent szkoły średniej jest dotknięty wadą krótkowzroczną. Przyczyny krótkowzroczności Krótkowzroczność jest dziedziczna. Jeżeli któreś z rodziców posiada taką wadę to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, iż dziecko również będzie krótkowzroczne. Niemniej jednak pogarszanie się wzroku coraz większej liczby dzieci na całym świecie daje podejrzenia, że niemałą rolę odgrywa także środowisko, w jakim dorastają oraz sposób w jaki spędzają oni czas. Ostatnie doniesienia informują nas o tym, że dzieci zbyt małą ilość czasu spędzają na świeżym powietrzu. Prof. Kathryn Rose, okulistka z uniwersytetu w Sydney w Australi przeprowadziła badania. Na jej podstawie ustaliła, iż odsetek kilkuletnich dzieci z krótkowzrocznością wynosi tam ledwie 3 %. Skąd taki wynik? Maluchy na otwartej przestrzeni spędzają tam średnio 14 h/tydzień. Dla porównania, w Singapurze w ciągu całego tygodnia wychodzą na zewnątrz tylko na 3 h. Dlaczego przebywanie na otwartej przestrzeni jest tak zbawienne? Powód jest prosty. Na otwartej przestrzeni dzieci częściej koncentrują wzrok na odległych obiektach. To pozwala na ustawienie oczu w ich naturalnej pozycji. W domu zaś zasięg widzenia ograniczają cztery ściany czy ekran urządzeń mobilnych. Pierwsze objawy Wadę wykrywa się najczęściej u dzieci między 7, a 11 rokiem życia. Przedział ten ma związek z rozpoczęciem szkoły. Rodziców powinno zaniepokoić, gdy dziecko: unika czytania, często mruży oczy, dużo, nienaturalnie mruga, przechyla głowę, żeby lepiej widzieć, przekręca litery lub cyfry, przyjmuje nienaturalne pozycje przy nauce, nie przepada za grami zespołowymi, gorzej się uczy, przysuwa się zbyt blisko telewizora, trzyma książkę przy nosie, pociera oczy, narzeka na bóle głowy i oczu. Skarży się na swędzenie, pieczenie, uczucie suchości oczu. Jeżeli zauważymy u dziecka jakiekolwiek z wymienionych objawów, nie zwlekajmy z wizytą u specjalisty. Im wada wcześniej wykryta, tym większe szanse na jej korekcję. W przeciwnym razie będzie się pogłębiała, szczególnie w okresie dojrzewania, kiedy to gałka oczna ulega silnemu wzrostowi. Profilaktyka Im więcej czasu dzieci i nastolatki spędzają na świeżym powietrzu, tym mniej są narażone na krótkowzroczność. Takie dane wynikają z analizy ostatnich badań, które przedstawiono w Orlando na spotkaniu Amerykańskiej Akademii Oftalmologii. Dlatego też zadbajmy o zdrowy rozwój naszych pociech. Przed wszystkim nie odkładajmy badań kontrolnych. Pokażmy także, że czas spędzony poza 4 ścianami naszych domów może być najlepszym wspomnieniem ich beztroskiego dzieciństwa. Skorzystaj z bezpłatnych badań witryna_przesiewowe badania logo_optykstudio3(1)Autor: Marta Barnat - Optometrystka z pasją. Mama 9 letniej Soni. Optyk Studio | Szarotki 10, 43-300 Bielsko-Biała | 33 330 59 67 www.optykbielsko.com

Podziel się na:

Najpopularniejsze: