Zawód - lingeristka

Data dodania: 2016-12-06

Z Magdaleną Wojnicką  z Bielska-Białej, właścicielką firmy Beauty Faktor, rozmawiam o tym dlaczego po 6 latach, zdecydowała się wrócić z za granicy, jakie umiejętności wykonywania makijażu permanentnego zdobyła poza granicami naszego kraju oraz co ma do zaoferowania mieszkankom naszego regionu.

Beskidzka Mama: Kiedy i gdzie rozpoczęłaś swoją przygodę z makijażem permanentnym?

Moja przygoda z makijażem permanentnym rozpoczęła się ponad 4 lata temu podczas wakacji w Bielsku. Jak to na urlopie miałam więcej czasu aby poszukać odpowiedniego miejsca w którym będę mogła przejść szkolenie. Szukając odpowiedniej placówki trafiłam do stolicy Podbeskidzia gdzie mieści się główną siedziba szwajcarskiej firmy szkolącej profesjonalistów.

BM: Ile czasu trwało przygotowanie do wykonywania tego precyzyjnego zawodu? Pamiętasz swoją pierwszą klientkę?

Bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie ponieważ jest to zawód w którym trzeba się ciągle dokształcać. Szkolenie trwało tydzień. Było naszpikowane wiedza teoretyczna ale głównie praktyka. Był to początek drogi która codziennie daje mi wiele satysfakcji i spełnienia. Po 3 miesiącach odbyłam zaawansowane szkolenie oraz przystąpiłam do końcowego egzaminu otrzymując certyfikat. Od tego czasu szkolenia to dla mnie podstawa. Minimum dwa razy w roku uczestniczę w szkoleniach, sympozjach oraz konferencjach dotyczących makijażu permanentnego w Polsce jak i w Wielkiej Brytanii. Pierwsza osoba, która trafiła pod moja rękę była zaufana klientka z Londynu , która do dzisiaj cieszy się makijażem permanentnym brwi.

BM: Swój pierwszy gabinet otworzyłaś w Londynie. Czy makijaż permanentny cieszy się tam dużą popularnością? Co spowodowało, że zaczęłaś myśleć o powrocie do swojej rodzinnej miejscowości, Bielska-Białej?

W moim gabinecie w Londynie makijaż permanentny cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Ponieważ moja praca to moja pasja wkładam w nią bardzo dużo zaangażowania i serca. Każda klientka jest dla mnie wyjątkową i niepowtarzalną. To widać na moich pracach. Nie ma dwóch takich samych makijaży. Każdego traktuje indywidualnie precyzyjnie dobieram makijaż tak aby wydobyć z kobiety jej naturalne piękno i delikatnie podkreślić urodę. Poprzez mój fan page na Facebooku zaczęło się do mnie odzywać dużo osób z zapytaniem czy jest możliwość wykonania makijażu w Polsce. Tak narodził się pomysł otwarcia kolejnego gabinetu w moim rodzinnym mieście Bielsku-Białej. Przez rok latałam miedzy Bielskiem a Londynem nadal mieszkając w Londynie. P roku zdecydowaliśmy razem z narzeczonym, ze wolimy mieszkać w Bielsku niż w zatłoczonej stolicy i tak znaleźliśmy się z  powrotem w naszym rodzinnym mieście.

BM: Obecnie oferujesz makijaż permanentny klientkom zarówno w Londynie jak i w stolicy Podbeskidzia. Jak godzisz taki podział pracy? Czy oznacza on dla Ciebie bardzo częste wyjazdy?

Od 1,5 roku prowadzę równocześnie gabinety w Bielsku i w Londynie. Wymaga to ode mnie odpowiedniej organizacji pracy ale przy korzystnym polaczeniu komunikacyjnym pomiędzy Polska i Wielska Brytania nie jest to tak uciążliwe jak się wydaje. Londyn odwiedzam średnio raz w miesiącu na kilka dni.

BM: Czy makijaż permanentny podobnie jak np. wizaż ma swoją modę? Czy panują obecnie jakieś określone techniki, najczęściej wybierane przez klientki?

Oczywiście. Makijaż permanentny to dziedzina bardzo prężnie rozwijająca się. Kiedyś kojarzył się nam z nienaturalnymi i przerysowanymi efektami. Chyba każda z nas widziała nie raz niebieskie bądź czerwone brwi, które były wynikiem pigmentów. Teraz aby pigment otrzymał atest UE  nie może zawierać metali ciężkich tak aby makijaż był w 100% bezpieczny. W dzisiejszych czasach nie tylko zmienia się moda ale i techniki pigmentacji, które pozwalają nam na uzyskanie bardzo delikatnych i naturalnych efektów. Naturalność jest teraz w modzie i takie tez pigmentacje najbardziej się podobają i są przez mnie proponowane.

BM: Dlaczego warto skusić się na taki makijaż Twoim zdaniem? Czy sama miałaś lub masz wykonany MP?

W tak szybkim świecie jak teraz żyjemy zaoszczędzenie przysłowiowych 10 minut jest na wage złota. Wiedza o tym mamy które opiekują się swoimi pociechami jak i kobiety pracujące. Wyobraźmy sobie , ze wstajemy rano i praktycznie jesteśmy gotowe do wyjścia. Nie ważne czy jesteśmy na basenie, spacerze czy na kolacji nasz makijaż jest zawsze idealny. Koniec chodzenia na hennę i malowania eyelinera a na usta wystarczy pomadka ochronna. Cos wspaniałego . Ja nie wyobrażam siebie życia bez mojego makijażu permanentnego. Pozwala mi zaoszczędzić czas którego ciągle mi brakuje.

Dziękuję za rozmowę.  

 

 

Podziel się na:

Komentarze:



Najpopularniejsze:


JESIENNY MAGAZYN

NUMERY ARCHIWALNE


GDZIE NA SPACER Z DZIECKIEM?

 

ZOBACZ ON-LINE