Mama, która wydała przewodnik dla rodziców

Data dodania: 2016-08-04
Awatar Beskidzka Mama - BeskidzkaMama
Beskidzka Mama - Jestem mamą, która opisuje miejsca, wydarzenia, atrakcje dla dzieci/rodzin. Testuję produkty, usługi. Kocham Beskidy. Zapraszam do współpracy: [email protected]

Z Barbarą Salamon-Szympruch, autorką bloga podrozehani.pl oraz miłośniczką aktywnego wypoczynku całą rodziną, rozmawiam o przewodniku dla rodziców i dzieci, jaki dzięki determinacji i wsparciu Polaków, udało się jej wydać!

Basiu, zapewne jesteś mamą?

Pewnie, że jestem. Gdybym nią nie była nie znałabym nawet połowy przetestowanych przez nas miejsc. Moja córka Hania ma prawie 6 lat, synek Hubert prawie 3 lata. 

Skąd pomysł na przewodnik?

Od kilku lat prowadzę bloga Podróże Hani. Założyłam go, bo znajomi często mnie prosili o polecenie miejsc odpowiednich na ich pierwsze wyprawy z dziećmi, z czasem łatwiej było mi po prostu przesłać link do wpisu niż po raz wtóry opowiadać o jakiejś atrakcji. Z czasem zaczęłam myśleć czy nie warto by było tego wszystkiego spisać. Jednak papier to papier ;) To było ponad 2 lata temu... 

Czy jest to pierwszy taki przewodnik po śląsku?

Nie wiem czy pierwszy. Jest na pewno najnowszy, najbardziej kompleksowy i aktualny. Do tego - i tu myślę, że jesteśmy jedyni i wyjątkowi - każde z opisywanych miejsc było przez choć jedną osobę z naszej rodziny odwiedzone, a zdecydowana większość "zaliczona" wraz z dziećmi. Dlatego śmiało mogę napisać, że przewodnik jest "przetestowany na dzieciach". Opisane w nim atrakcje na pewno sprawdza się i u innych rodzin.

Co znajdziemy w nim o naszym regionie Podbeskidzia?

W przewodniku "Dzieci odkrywają Śląskie" opisałam atrakcje w całym regionie, więc Podbeskidzie też tam jest. Jest Bielsko-Biała i jego oczywiste i mniej oczywiste atrakcje, jest Jaworze, w którym jest świetne muzeum fauny i flory... morskiej. 

Jak Ci się udało zebrać fundusze?

Początkowo chciałam wydać e-booka, ale sama wolę przewodniki drukowane. Poza tym, własna książka to jednak super sprawa :) Dlatego pomyślałam o finansowaniu społecznościowym, które coraz bardziej się w Polsce rozwija. Zgłosiłam nasz projekt do portalu Polak potrafi i w połowie maja rozpoczęła się nasza zbiórka. Odzew był bardzo duży i już w połowie zbiórki mieliśmy fundusze na wydrukowanie 500 egzemplarzy książki "Dzieci odkrywają Śląskie". A że apetyt rośnie w miarę jedzenia, poszliśmy jeszcze dalej. Postanowiliśmy zwiększyć nakład i jakość papieru przewodnika. Udało się, finalna kwota wystarczyła na większy i przyjemniejszy dla oka nakład. 

Co trzeba zrobić żeby wydać książkę? Znaleźć wydawnictwo? Czy po prostu zebrać kasę, znaleźć grafika i drukarnię?

Wydawnictwa nie były pomysłem zainteresowane, postanowiłam więc sprawę wziąć w swoje ręce. Znalazłam świetną graficzkę, równie dobrą korektorkę i wzięłyśmy się do roboty. Tak naprawdę opierałam się przede wszystkim na prywatnych kontaktach, fajne jest to, że kilka moich koleżanek (wszystkie mające dzieci ;p) zaangażowało się w projekt. Wspólnymi siłami stworzyliśmy coś naprawdę fajnego i autentycznego. Ja osobiście z efektu końcowego, czyli przewodnika "Dzieci odkrywają Śląskie" jestem niesamowicie zadowolona i dumna.

Ile przewodników udało Ci się wydrukować?

Udało nam się wydrukować 1 500 egzemplarzy przewodnika. Część nakładu od razu rozesłaliśmy do osób, które wsparły nasz projekt w portalu Polak potrafi, część - oczywiście - dzieciaki rozdały rodzinie i znajomym, reszta trafiła do bibliotek i do sprzedaży. Mam nadzieję, że dzięki temu książka dotrze do jak największej ilości osób.

Gdzie można kupić taki przewodnik i za ile?

Przewodnik można kupić przez mojego bloga Podróże Hani. Do wyboru jest wersja drukowana (19,90 zł) i e-book (12,30). Zamówienia można składać tutaj: www.podrozehani.pl

Liczę, że już wkrótce  "Dzieci odkrywają Śląskie" pojawią się też w różnych miejscach w regionie, obecnie ksiażkę stacjonarnie można kupić m. in. w Rybniku, Katowicach czy Żarkach. 

Czy chciałabyś coś przekazać Beskidzkim Mamom?

Przede wszystkim to, że nie warto z dziećmi zamykać się w czterech ścianach. Rodzinne wyjazdy są najlepszą formą spędzania czasu i - przy okazji  -nauką dla dzieci. I jeszcze jedno - nie ma rzeczy niemożliwych, historia naszego przewodnika jest tego najlepszym przykładem. 

Podziel się na:

Komentarze:



Najpopularniejsze:


JESIENNY MAGAZYN

NUMERY ARCHIWALNE


GDZIE NA SPACER Z DZIECKIEM?

 

ZOBACZ ON-LINE