Kiedy pojawia się brat lub siostra

Data dodania: 2016-02-08
Awatar Kasia Czarnota - BeskidzkaMama
Kasia Czarnota - Mama trójki dzieci w wieku szkolny. Z wykształcenia socjolog i mediator. Prowadzi empatyczne warsztaty i spotkania dla rodziców, pracując w oparciu o ideę Porozumienia bez Przemocy. Porozumienie bez Przemocy , czyli Nonviolent Comunication to sposób porozumiewania się i jednocześnie filozofia życia opracowana przez M. B. Rosenberga, a oparta na wzajemnym szacunku, empatii, spostrzeganiu i nazywaniu uczuć, i na ich podstawie poszukiwaniu ukrytych potrzeb oraz strategii wzbogacania życia.

Pojawienie się w rodzinie kolejnego dziecka niesie ze sobą ogromną zmianę i bywa wyzwaniem zarówno dla rodziców jak i dla dzieci. To od nas dorosłych zależy jak sobie w tej nowej sytuacji będą radziły nasze dzieci.

Odruchowo i jakoby z konieczności mamy skłonność do obdarowywania szczególną uwagą nowego członka rodziny – małego i bezbronnego. Może się zdarzyć, że od tego starszego dziecka oczekuje się więcej samodzielności i wyrozumiałości, w sytuacji, kiedy jego pozycja się nie zmienia. Poświęcamy prawie całą uwagę na młodszego, bo to starsze już takie duże, więc przecież sobie poradzi. Tymczasem ono nadal potrzebuje rodzicielskiej uważności, troski i miłości i będzie jej potrzebować zawsze, tylko w trakcie rozwoju jej forma będzie się zmieniać. Warto o tym pamiętać.

Jak być uważnym na potrzeb każdego dziecka?

Dziecko samo zasygnalizuje, kiedy jego potrzeby nie będą dostrzegane i wspierane jak wcześniej. Konieczność dzielenia się rodzicami nie jest dla dziecka łatwa. Jest to dla niego nowa sytuacja, do której potrzebuje się zaadoptować, a to wymaga czasu i cierpliwości. Warto wówczas ten czas dziecku dać: zauważyć jego potrzeby i, czasami, trudne uczucia, takie jak niepokój, zdenerwowanie, frustrację, a nawet złość. Dziecko nie wie jak teraz będzie wyglądać jego sytuacja i potrzebuje kogoś, kto je w tych emocjach dostrzeże, zrozumie i zaakceptuje. Nie ma sensu zmuszać dzieci, by się lubiły czy kochały mówiąc: „to Twoja siostra, powinnaś ją kochać”. To, czego dziecko w takich trudnych chwilach potrzebuje, to empatia i spokojne słuchanie o nie koniecznie łatwych uczuciach.

Warto wtedy powiedzieć:

  • „wydaje mi się, że chyba jest Ci trudno”
  • „nie lubisz, kiedy braciszek tak płacze?”
  • „widzę, że chyba się zezłościłeś, kiedy siostra zabrała Ci Twój ukochany samochodzik?”

To, co możemy zrobić to dać każdemu dziecku z osobna naszą uwagę niewartościującą, czyli taką która nie ocenia, nie chwali, nie porównuje, a przez to nie podsyca rywalizacji w rodzeństwie. Każde dziecko w ciągu dnia potrafi kilkanaście razy dopominać się o naszą uwagę mówiąc:

„mamo zobacz jaką wierzę zbudowałem, co namalowałem, co zrobiłem…”

Lub wspinając się na drabinę wykrzykuje „mamo zobacz gdzie jestem”

Wówczas wystarczy zwyczajne i krótkie „tak widzę” lub jeśli mamy odrobinę więcej przestrzeni na danie uwagi można dodać: „tak widzę, że zbudowałeś wierzę. Ty chyba bardzo lubisz budować?” Takie zdania mogą być początkiem do nawiązania dłuższej rozmowy, bliższej relacji, obdarowania dziecka naszą uważnością i żywym zainteresowanie, którego ono potrzebuje.

Warto pamiętać, że każde dziecko jest niepowtarzalne. Sprawiedliwe traktowanie dzieci wcale nie oznacza obdarowywanie ich po równo naszym czasem, uwagą, miłością. Lepiej brać pod uwagę indywidualne potrzeby każdego z osobna, bo wtedy każde dziecko dostaje to, czego rzeczywiście potrzebuje i czuje się lepiej.

Co robić kiedy dzieci się kłócą?

Czasami w jednej chwili dwoje lub więcej dzieci potrzebuje naszej uwagi. Zdarza się to na przykład w trakcie kłótni w rodzeństwie lub wśród znajomych dzieci, wspólnie się bawiących. Każdy chce nam coś ważnego powiedzieć i być usłyszanym. Warto wtedy zrezygnować z roli sędziego na rzecz mediatora, który spokojnie i uważnie będzie słuchał każdego z osobna.

  • „aha, mówisz, że on nie chce dać ci auta”
  • „a ty mówisz, że to twój samochód”
  • „aha, a Ty też się chcesz nim bawić.”
  • „Tak, chcę posłuchać każdego z Was”
  • „hmmm”, „aha”
  • Można zasugerować:
  • „Hmm auto jest jedno a was jest dwoje. Co możecie zrobić, by każdy był zadowolony”

Dajmy dzieciom szansę, pozwólmy im pomyśleć, znaleźć własne rozwiązanie. Kiedy dajemy dzieciom czas i przestrzeń na znalezienie sposobu na rozwiązanie swojego konfliktu, to obdarowujemy je zaufaniem i wiarą w to, że sobie poradzą i wówczas może się okazać, że mają one niesamowicie kreatywne pomysł na poradzenie sobie z problemem. Czasami warto się delikatnie wycofać, być obserwatorem i pomocnikiem, który jest i wkracza do akcji wtedy, kiedy dzieci tego potrzebują, same poproszę lub gdy po dłuższym czasie widzimy impas. Wtedy można coś zasugerować i zapytać dzieci co one sądzą o naszym pomyślę. Jest to ważne, by dać im szansę na powiedzenie ostatniego słowa.

Prawo autorskie: alekuwka83 / 123RF Zdjęcie Seryjne

Podziel się na:

Komentarze:



Najpopularniejsze:


JESIENNY MAGAZYN

NUMERY ARCHIWALNE


GDZIE NA SPACER Z DZIECKIEM?

 

ZOBACZ ON-LINE