ZAMIEŃ ETYKIETY I OCENY NA ŻYWY KONTAKT

Data dodania: 0000-00-00
Awatar Beskidzka Mama - BeskidzkaMama
Beskidzka Mama - Portal - Magazyn - Szkolenia dla Mam z Podbeskidzia i nie tylko. Zapraszamy do współpracy: redakcja@beskidzkamama.pl

Czasami sami wypowiadamy takie zdania, a może jeszcze po dzień dzisiejszy, są one żywe w naszej pamięci z czasów, gdy byliśmy dziećmi. Zdania, w których kryje się OCENA, ETYKIETA, krytyka lub pochwała, takie jak:

  • „Ty bałaganiarzu, leniu, bekso”, „co za niegrzeczne dziecko”, „taki niejadek, wrzaskun”
  • „No to jest taki klasowy głupek”, „to jest trudne dziecko, klasa”, „o jaki jesteś zdolny, grzeczny”, „Eee, Franek to kujon”
  • „Grzeczne dziewczynki się nie złoszczą”, „jaka piękna dziewczynka”, „Jesteś taka dobra, uczynna, pomocna”
ETYKIETA PAMIĄTKA NA CAŁE ŻYCIE. Trudno jest nam wyjść poza skorupę „klasowego głupka, kujona” albo „ta to jest księżniczka”. Nie znamy nic innego, a że bardzo nam zależy na bliskiej relacji z drugim człowiekiem, na akceptacji, uznaniu i szacunku, no to jesteśmy w stanie się dostosowywać do wzorca przez całe życie i starać się być jak ten kujon czy księżniczka. Staramy się sprostać wymaganiom bycia idealną, piękną, nieskazitelną, najmądrzejszą itp. A gdzie tu miejsce na różnorodność, na elastyczność, swobodę, na gorsze dni. Czy księżniczka może czasami być sobą, nie robić makijażu, posiedzieć w dresie? Sprawdźcie jak reagujecie jeśli macie wyjść do sklepu po bułki – bez makijażu to jak bez ubrania-prawda? I nie chodzi mi tu o skrajności. Jasne, warto o siebie dbać, by czuć się dobrze. Tylko na ile idę za swoją potrzebą, a na ile za przymusem dopasowania się do własnej ETYKIETY. SAMOSPEŁNIAJĄCE SIĘ PROROCTWO ETYKIETY I OCENY określają zachowanie dziecka, które skleja się mu z całą jego osobowością, z tym co ono o sobie zaczyna myśleć. Dziecko nie odróżnia zachowania od osoby. Nawet nam dorosłym, czasami, trudno to oddzielić. Więc myśli sobie, że ono jest leniem, bałaganiarzem, złym, głupim, strachliwym itp. To z kolei może powodować brak wiary we własne siły, rodzić niskie poczucie własnej wartości i doprowadza do samospełniającego się proroctwa. No bo skoro mama, tata, pani w przedszkolu, szkole, ciocia, babcia i wszyscy dookoła mówią, że jestem beznadziejny, to jak im nie wierzyć. Dla małego dziecka rodzice są wyrocznią, są najważniejszymi ludźmi w ich życiu, którym wierzy się bezgranicznie. Dla nastolatka, a nawet dla dorosłego już dziecka, rodzice nadal są bardzo ważni i ich zdaniem ma znaczenie, biorą je pod uwagę. Chcą z nimi budować bliskie relacje, nawet jeśli ich zachowanie mówi co innego, to w głębi duszy, to pragnienie nadal jest. Tak więc SŁOWA MAJĄ MOC i to, co mówisz do dziecka ma na niego ogromny wpływ. Z ocen i etykiet, a także pochwał i krytyki, po prostu ze słów i z mowy ciała, dziecko odbiera sygnały i informacje jako wskazówki. Jeżeli rodzice zwracają na mnie uwagę tylko wtedy, kiedy krzyczę i biję, to właśnie to warto robić, bo wtedy dostaję uwagę i miłość, nawet za cenę kary i upokorzenia za „złe” zachowanie, za bycie niedobrym. U małego dziecka jest to zupełnie nieświadome, bo przecież ono nie chce krzywdzić ani rodzica, ani brata, który zabrał mu zabawkę. Ono chce tylko ochronić siebie i póki co, jeszcze nie zna innej strategii. Takie dziecko nic innego nie robi jak tylko WSPÓŁPRACUJE z rodzicem– to jedna z ludzkich potrzeb. Bez tej współpracy, troski i opieki ze strony rodzica, dziecko nie przetrwa. To jest instynkt, to są POTRZEBY i dziecko dąży do ich zaspokojenia w najlepszy ze znanych dla siebie sposobów, dostępnych akurat w tym momencie jego życia. Może za 5-10 lat sięgnie po inne, o ile będzie miał zasoby, jeśli będzie wspierany wzorcami zachowań rodziców i szerszego otoczenia ludzi, dla dziecka, ważnych. Póki co warto zwrócić uwagę na to, co dziecko chce przez to złe zachowanie powiedzieć. Co kryje się pod tymi etykietami (głuchy, nieposłuszny, leniwy itp.) – czego potrzebuje rodzic a czego dziecko? Kiedy mówisz 'Co za nieposłuszne dziecko. Czy ty jesteś głuchy' to skupiasz się na tym co ono robi lub czego nie robi. W tym wypadku nie słucha, tego co mówisz. Kiedy ktoś Cię nie słyszy, to czujesz ZŁOŚĆ, bo bardzo chcesz być usłyszana, wzięta pod uwagę, może potrzebujesz pomocy, współpracy, wspólnego działania, rozmowy, KONTAKTU, a może chodzi o wsparcie Cię w czymś. Celowo wymieniam aż tyle POTRZEB, bo to o to właśnie chodzi. Jaka Twoja, rodzicu, stoi pod tym zdaniem, pod etykietą i oceną potrzeba, czego Ty chcesz??? To nie z dzieckiem jest jakiś problem, to nie dziecko jest problemem. To jest trudność w komunikacji i w relacji, a za relację RODZIC-DZIECKO odpowiada zawsze RODZIC. A więc jak ja RODZIC mogę wziąć za to ODPOWIEDZIALNOŚĆ? Pod tą ETYKIETĄ jest UCZUCIE - np. ZŁOŚĆ, ale może też być bezsilność, smutek, żal. Za te UCZUCIA w żadnym wypadku nie odpowiada ani dziecko, ani żaden człowiek. Za moje uczucia odpowiadam ja sama. Jeśli pojawia się złość to znak, że coś ważnego się dzieje w moim życiu, we mnie samej, coś jest dla mnie bardzo istotne. Złość to uczucie ochronne, to dar, dzięki któremu człowiek może się o siebie troszczyć. Złość to siła obronna naszej psychicznej i fizycznej integralności, nienaruszalności naszych granic. To ode mnie zależy jak ja ten dar wykorzystam. Czy będzie ta energia spożytkowana konstruktywnie? No to zobaczmy. Kiedy mówię 'jesteś głuchy' 'to skupiam się na drugim człowieku. A przecież ja mam dar, który ma się troszczyć o mnie - we mnie jest złość więc warto ZWRÓCIĆ SIĘ DO SIEBIE. Ta złość mówi: „Popatrz w swoje serce, przyglądnij się temu, czego tak bardzo potrzebujesz. Co to takiego jest TU I TERAZ. I tu wracam do początku, gdzie wymieniałam POTRZEBY, bo to o nie ta złość krzyczy. O jakąś ważną potrzebę. Więc zamiast mówić: „no on jest głuchy” Mówię: „Wiesz, kiedy ja do Ciebie mówię, a Ty w tym czasie oglądasz bajkę (mecz-jeśli mówię do męża) i mnie nie słyszysz, to czuję smutek, a może nawet złość, bo potrzebuję z Tobą KONTAKTU. Mam do Ciebie prośbę: popatrz na mnie i posłuchaj” Zwiększę swoją szansę na kontakt, kiedy wezmę pod uwagę też uczucia i potrzeby dziecka: Szukam kontaktu wzrokowego (nie krzyczę z drugiego pomieszczenia) i dopiero gdy go mam, mówię: „Widzę, że ta bajka (mecz) jest dla Ciebie ważna. Chcesz ją oglądnąć do końca, jednocześnie ja chcę Ci coś powiedzieć. To dla mnie ważne. Proszę, możesz mnie teraz posłuchać?” Pytam i proszę z otwartością na odmowę i gotowością do poszukanie innego rozwiązania. Nie rezygnują, mogę poczuć smutek, złość z powodu odmowy, jasne, czasami się nie da tego uniknąć. Pamiętając o tym, że inni ludzie nie są odpowiedzialni za to, co ja przeżywam w strefie emocji, mogę wziąć kilka głębokich oddechów i znów skupić się na sobie, na nowym uczuciu, może to będzie rozczarowanie i szukam potrzeby (efektywności, łatwości) i dalej co mogę zrobić ja, jak mogą mi w tym pomóc inni. Możliwości jest wiele, choć nie zawsze je od razu widać. kasiaczarnotaKasia Czarnota – absolwentka socjologii Uniwersytetu Śląskiego, propagatorka Porozumienia bez Przemocy, mama trójki dzieci w wieku wczesnoszkolnym, żona. Pasjonatka rozmów o tym, co żywe i poruszające tu i teraz. Autorka bloga: W Strefie Mamy – TUTAJ.

Podziel się na:

Komentarze:



Najpopularniejsze:


JUŻ WE WRZEŚNIU!

NUMERY ARCHIWALNE


GDZIE NA SPACER Z DZIECKIEM?

 

ZOBACZ ON-LINE