Odnalazła harmonię na Podbeskidziu

Data dodania: 2017-05-12

Wielkie zmiany wymagają odwagi i chęci. O życiu, pracy i ludziach w Bielsku- Białej z innej perspektywy opowiada Katarzyna Raiter-Łuksza, która na Podbeskidzie przeprowadziła się dwa lata temu. To tutaj jak mówi odnalazła prawdziwą życiową harmonię.

 

Co zmieniło się po zmianie miejsca zamieszkania?

W moim życiu zmieniło się praktycznie wszystko. Znalazłam się w nowym miejscu, pierwsze miesiące były bardzo trudne. Bez znajomych, z pracą zdalną, która nie zachęcała do wychodzenia z domu, powoli popadałam w stan depresyjny. Postanowiłam, że uczynię to miejsce naprawdę wyjątkowym. Zmieniłam pracę na stacjonarną, założyłam bloga oraz zaczęłam inwestować w samorozwój i odkrywanie swoich pasji.

 

Co zawodowo robisz w Bielsku-Białej?

Mam to szczęście, że udało mi się znaleźć pracę, która jest jednocześnie moją pasją. Jestem marketing managerem jednego z projektów w spółce IT, która zajmuje się oprogramowaniem dla branży hair & beauty. Hobbystycznie prowadzę także lifestylowego bloga www.kreujerzeczywistosc.com 

 

Co różni Bielsko-Białą od Poznania? Odczułaś dużą różnicę?

Tak i to bardzo! Przede wszystkim nie muszę już pracować po kilkanaście godzin na dobę w ciągłym stresie. Ludzie są także inni, ponieważ mieszkają tutaj głównie ludzie, którzy już pracują, a nie studenci, dlatego też wydarzenia w mieście są bardziej dojrzałe. Bielsko jest bardzo spokojnym miastem, malowniczo położonym, ale przede wszystkim nie brakuje tutaj ciekawych wydarzeń i inicjatyw.

Sytuacja zmusiła mnie trochę do tego, aby poszukiwać nowych form spędzania czasu. Zaczęłam więc bywać na różnych wystawach, koncertach, wydarzeniach biznesowych, networkingowych czy hobbystycznych. Trzeba przyznać - bardzo dużo się tutaj dzieje!

Poznałam wielu fantastycznych ludzi. Inspiruje mnie lokalny patriotyzm wielu z nich, a przede wszystkim miłość do gór, pielęgnowana od najmłodszych lat.

 

Jak to jest z tym realizowaniem swoich pasji?

Od kiedy zamieszkałam na Podbeskidziu mam przede wszystkim więcej czasu dla siebie. Postanowiłam wykorzystać go na odkrycie tego, co naprawdę sprawia mi radość i satysfakcję, a na co wcześniej brakowało czasu czy chęci. Zaczęłam jeździć na snowboardzie, pływać na wakeboardzie, trenować fitness, chodzić po górach i odkrywać piękno Beskidów. Zaangażowałam się także w lokalne inicjatywy. Wielu z nas myśli, że nie ma na to czasu, że nic ciekawego w życiu już się nie zdarzy. Bzdura! Każdy z nas może próbować nowych rzeczy, niezależnie od wieku czy zawodu. Liczą się chęci i odrobina motywacji do działania.

 

Często podkreślasz, że cenisz harmonię i work-life balance. Jak udaje Ci się to osiągnąć?

Jak już wspomniałam praca to moja pasja. Projekty, które realizuję sprawiają mi dużą frajdę i radość. Wieczorami czytam branżową prasę, literaturę, oglądam webinary i analizuję case study z całego świata. Oczywiście nie samą pracą żyje człowiek! Harmonię i prawdziwy balans odnajduję dzięki aktywności fizycznej - treningom fitness i spacerom z moim psem, a także zdrowej diecie. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że codziennie mogę patrzeć na góry. Zanim tutaj zamieszkałam w górach byłam dosłownie kilka razy, wolałam odpoczynek nad wodą. Teraz sam widok gór działa na mnie kojąco. Nawet w tygodniu staram się wyjść na spacer w góry, w weekend to aktywność obowiązkowa! Nie chciałabym dojść do momentu, w którym ten widok stanie się mi obojętny. Jeśli tak się stanie to będzie znak, że czas na nowe miejsce zamieszkania ;)

 

Czy uważasz, że Bielsko- Biała to miasta możliwości?

Uważam, że każde miasto daje wiele możliwości, a czy je wykorzystujemy zależy tylko od nas. Niewątpliwie Bielsko znajduje się na nieco lepszej pozycji dzięki swojemu położeniu. Dzięki bliskości gór i jezior, to idealne miejsce na realizowanie wielu pasji do czego wszystkich zachęcam.


Rozmawiała: Anna Koczur

Podziel się na:

Komentarze:



Najpopularniejsze: